Na 35 mld euro rocznie wyceniana jest siła nabywcza gejów w Polsce. Polskie firmy jeszcze nie sięgają po te pieniądze. Robią podchody, ale anonimowo ? czytamy w ?Dzienniku Gazecie Prawnej?.
Wykształcony, bezdzietny, dbający o wygląd i wydający dużo na dobra luksusowe ? taki jest polski gej. Z danych Międzynarodowej Izby Handlowej Gejów i Lesbijek, do których dotarł ?DGP?, wynika, że homoseksualna społeczność w Polsce jest szacowana na 2,3-2,4 mln osób, a jej zdolność nabywcza to 35 mld euro rocznie.
Tymczasem polskie firmy nie sięgają po te pieniądze, a jeśli to robią, to anonimowo. ?Na wieść o tym, czym jest wystawa Ars Homo Erotica, stali sponsorzy Muzeum Narodowego zaczęli się wycofywać? ? przypomina ?DGP?.
Teraz dwie wielkie firmy wsparły finansowo organizację EuroPride w Warszawie, ale zastrzegły, że chcą pozostać anonimowe. Takich oporów przed zarabianiem nie mają spółki zachodnie. Przed trzema laty w Madrycie na podobnej imprezie miasto zarobiło 100 mln euro.
Źródło: pb.pl
Dodaj komentarz