„Wszystko w porządku” to błyskotliwa komedia na miarę naszych czasów. Film, który wywraca do góry nogami wszystko, co wiemy o współczesnej rodzinie… i otwiera pole do spekulacji i poszukiwania rozwiązań, które do tej pory istniały tylko w najśmielszych wyobrażeniach.
Jedno z największych wydarzeń amerykańskiego kina ubiegłego roku i jeden z głównych kandydatów do Oscarów 2011. Podobnie, jak w 1999 roku „American Beauty” wprowadziło do amerykańskiego kina nową jakość i świeżość, tak „Wszystko w porządku” w niespotykany dotąd sposób pokazuje współczesną rodzinę. Przewrotna i błyskotliwa komedia z Julianne Moore, Annette Bening i Mią Wasikowską niespodziewanie stała się w amerykańskich kinach podobnym sukcesem, co „Vicki, Christina, Barcelona” Woody’ego Allena.
„Wszystko w porządku” to film, który mierzy się z jednym z głównych wyzwań współczesności: rodziną. Jak w dzisiejszych czasach wypracować kwestie rodzinnych relacji? Co zrobić, kiedy tak często nasze pragnienia nie są tożsame z naszymi potrzebami? Wielu z nas chciałoby żyć w stabilnej i solidnej relacji, choć z drugiej strony nasze pragnienia popychają nas w różne strony, czasem bardzo odległe od konwencjonalnie pojmowanej rodziny.
Wydaje się, że w ostatnich latach nasze myślenie wyprzedza nasz styl życia. Bez trudu możemy sobie wyobrazić bardziej złożone modele relacji rodzinnych, niż te w których na co dzień funkcjonujemy. Powoli stajemy się bardziej otwarci na swoje potrzeby i niekonwencjonalne modele rodzinny, tak różne od tego, co jeszcze niedawno uchodziło za niepodważalną normę.
Film, który wzbudził największy szum na festiwalu w Sundance w 2010 roku, zwycięzca nagrody Teddy za Najlepszy Film Fabularny na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie 2010. „Wszystko w porządku” to obraz w reżyserii Lisy Cholodenko („High Art”, „Na wzgórzach Hollywood”) zrealizowany na podstawie scenariusza, który Cholodenko napisała wspólnie ze Stuartem Blumbergiem („Zakazany owoc”). Ten zabawny, tętniący życiem i wszechstronny portret współczesnej rodziny łączy komediową nieprzewidywalność z dojmującą prawdą emocjonalną.
Nic i Jules (trzykrotnie nominowana do Oscara Anette Bening i czterokrotnie nominowana do Oscara Julianne Moore) są małżeństwem i dzielą przytulny podmiejski dom w południowej Kalifornii ze swymi nastoletnimi dziećmi – Joni i Laserem (Mia Wasikowska i Josh Hutcherson). Nic i Jules – które Joni nazywa po prostu „Mamy” – urodziły i wychowały dzieci, z którymi tworzą czteroosobową rodzinę. Gdy Joni przygotowuje się do wyjazdu na studia, 15-letni Laser prosi ją o wielką przysługę. Chce by 18-latka pomogła mu odnaleźć ich biologicznego ojca; oboje zostali poczęci przez sztuczne zapłodnienie.
Mimo zasadnych obiekcji, Joni spełnia prośbę brata i odnajduje ich „bio-tatę” Paula (Mark Ruffalo), niefrasobliwego restauratora. Nastolatkom podoba się jego kawalerski, beztroski styl życia – zwłaszcza po dorastaniu w domu z Nic, pryncypialną lekarką, która ustanowiła w domu żelazne zasady. Jules, która postanawia przekwalifikować się na architektkę krajobrazu, również zaprzyjaźnia się z Paulem. Pojawienie się Paula w poukładanym świecie czworga bohaterów otwiera w ich życiu nowy rozdział, w którym więzy rodzinne poddawane są nieustannym redefinicjom.
„Wszystko w porządku”
oryg. tytuł: „The Kids Are All Right”
Reżyseria: Lisa Cholodenko („High Art”, „Na wzgórzach Hollywood”)
Scenariusz: Lisa Cholodenko, Stuart Blumberg
Muzyka: Carter Burwell, Nathan Larson, Craig Werden
Zdjęcia: Igor Jadue-Lillo
Występują: Annette Bening („American Beauty”, „Julia”), Julianne Moore („Samotny mężczyzna”, „Godziny”, „Magnolia”), Mia Wasikowska („Alicja w krainie czarów”), Mark Ruffalo („Zakochany bez pamięci”, „Wyspa tajemnic”, „Zodiak”), Josh Hutcherson („Podróż do wnętrza ziemi 3D”)
Produkcja: USA 2010
Dystrybucja w Polce: Gutek Film
W kinach w Polsce od 18 lutego 2011
GŁOSY PRASY
„W porządku” to stanowczo za mało powiedziane. Film „Wszystko w porządku” jest cudowny. To obraz podchodzący z szacunkiem i autentycznym zainteresowaniem do wszystkich swoich bohaterów oraz do ich życiowych kompromisów, lekkomyślności i mądrości. To najbardziej ujmujący film, jaki widziałem w tym roku.
Michael Phillips, „Chicago Tribune”
Takie filmy jak „Wszystko w porządku” – pięknie napisane, znakomicie zagrane, zabawne, pełne emocji i autentyczne – to prawdziwa rzadkość. Najnowszy film Lisy Cholodenko – po debiutanckiej „High Art” z 1998 roku i „Na wzgórzach Hollywood” z 2002 – to bliska arcydziełu komedia obyczajowa (…).
Ty Burr, „Boston Globe”
Nie wiem, co jest bardziej zachwycające — fakt, że „Wszystko w porządku” z doskonałymi rolami Bening, Moore i Ruffalo to porywająca historia o lesbijskim małżeństwie, ojcostwu wynikającym z oddania spermy, seksie, czerwonym winie i nastoletnich niepokojach egzystencjalnych. Czy to, że ten ciepły, zabawny, seksowny i inteligentny film pewnym i swobodnym ruchem przekreśla granice pomiędzy „kinem gejowskim” i uniwersalnym „kinem rodzinnym”. Uznajmy, że oba te aspekty zachwycają na równi. (…).
Lisa Schwarzbaum, „Entertainment Weekly”
Cholodenko pragnie nam pokazać, że pomimo pewnych niedostatków i niepewności, jakie niesie pionierskie życie rodzinne bohaterek, ich dzieci mają wystarczająco mocne fundamenty i dość miłości, by wszystko było w porządku. Fakt, że ten przekaz może zostać odebrany jako radykalny albo wynaturzony, wpisuje się w większy obraz tragikomedii amerykańskiego życia. Ale autosatyryczny charakter „Wszystko w porządku” jest tak dojrzały, złożony, zabawny i cholernie zdrowy, że wybija widzom z głowy wszelkie myśli o upadku moralności.
David Edelstein, „New York Magazine”
Dowcipne, pełne klasy i szalenie zajmujące „Wszystko w porządku” to oda do rodziny, i to zaskakująco konwencjonalnej, mimo że w tym wypadku składającej się z dwóch mam, dwojga dzieci i dawcy spermy. Poglądy polityczne widza nie mają tu większego znaczenia: ten mistrzowsko zagrany, świetnie wyreżyserowany i odważnie napisany film to zachwycająco dojrzała propozycja, jakich mało w zalewie mainstreamowego bełkotu (…)
Nim zagłębimy się w złożoną doskonałość kreacji Annette Bening, Julianne Moore i Marka Ruffalo, zacznijmy od rozwiania wszelkich wątpliwości i zastrzeżeń, jakie może budzić temat lesbijskiej rodziny poruszony we „Wszystko w porządku”. Film nie roztrząsa kwestii małżeństw homoseksualnych pod względem ideologicznym. To opowieść o tym, jak rodzina, bez względu na jej kształt, stara się przetrwać w miłości trudne chwile, i wyjść zwycięsko ze szczególnie burzliwego okresu dorastania nastoletnich dzieci. (…).
Ten wnikliwy, zabawny, inteligentny i pełen miłości, niekonwencjonalnie konwencjonalny film stanowi pochwałę wartości rodzinnych; oto kino pro-rodzinne najwyższych lotów.
Betsy Sharkey, „Los Angeles Times”
Przeczytaj również:
Źródło: Gutek Film