Trzy siostry: Elvira, Jimena i Sol przybywają do domu swej matki, znanej pianistki Sofii, na jej urodziny. Jest ona od lat w separacji z ojcem dziewcząt. Teraz ma dla córek niezwykłą nowinę: znalazła nową miłość.
Okazuje się, że jest to dużo młodsza od niej kobieta: pochodząca z Czech pianistka. Siostry bardzo chcą być nowoczesne i tolerancyjne, czują się jednak zaszokowane i niepewne. Dwudziestoparoletnia neurotyczna Elvira przechodzi głęboki kryzys tożsamości seksualnej, co jest tym bardziej kłopotliwe, że spotyka się właśnie z interesującym mężczyzną. Siostry próbują na różne sposoby oderwać matkę od młodej Czeszki, co prowadzi do niespodziewanych rezultatów…
Rodzina już nie jest tym, czym była
Jest to komedia na temat zupełnie nowych relacji, jakie powstają w miejsce tradycyjnego modelu rodziny ? tłumaczyły swe intencje reżyserki filmu. ? Chciałyśmy znaleźć odpowiedź na pytanie, jak można przetrwać i zachować psychiczną równowagę w obliczu tych niewątpliwie bardzo gwałtownych zmian. Koncentrujemy uwagę na Elvirze, kobiecie, która dobiega trzydziestki i która ma mnóstwo własnych osobistych problemów. Teraz w dodatku musi stawić czoło zupełnie nowej sytuacji. To skłania ją do zadawania pytań zarówno o to, co ją otacza, jak i o własną tożsamość. Zadawanie pytań i ? jeśli trzeba ? podważanie dotychczasowych pewników to, naszym zdaniem, jedyna droga, jaką możemy podążać w świecie. I to takim, w którym dawny model rodziny zdecydowanie przestaje funkcjonować.
Paris i Fejerman od lat tworzą zgrany duet scenopisarski. Co skłoniło je do reżyserskiego debiutu? To, co zwykle skłania do tego scenarzystów: chęć oddania na ekranie tekstu, w sposób jak najbardziej zbliżony do wymarzonych intencji. Chyba każdy scenarzysta marzy o tym, by zobaczyć historię, którą napisał, opowiedzianą tak, jak powstała w jego wyobraźni ? mówiła Fejerman. ? Tak naprawdę rzadko kiedy do tego dochodzi. Reżyser obdarzony jest inną wrażliwością i często niechętnie współpracuje ze scenarzystą. W ostatnich latach twórcy kina coraz chętniej sami piszą sobie scenariusze. Sprzedanie scenariusza z zachowaniem jego integralności staje się coraz trudniejsze. Jakie jest zatem wyjście?
Twórczynie filmu nie ukrywały, że ten akurat tekst był im szczególnie bliski. Przywiązały się do postaci. Zresztą korzystały z własnych przeżyć i obserwacji. Nie lękały się, jak wielu scenarzystów debiutujących w nowej roli, pracy z aktorami. Dzięki wieloletniej praktyce teatralnej miały w tej dziedzinie spore doświadczenie.
Ich zamiarem było też sportretowanie środowiska, z którego się wywodzą i które dobrze znają: dzieci lewicowych intelektualistów, wychowanych w atmosferze swobody i daleko idącego obyczajowego przyzwolenia. Zdaniem reżyserek, paradoksalnym skutkiem takiego wychowania jest zagubienie i neurotyczne reakcje. Ci ludzie zęsto nie wiedzą, czego naprawdę chcą i co uczyniłoby ich szczęśliwymi ? mówiła Paris.
Reżyserki podkreślały, że bardzo starały się uniknąć odgórnych założeń, ponieważ film nie jest sprawą abstrakcyjnych idei i błyskotliwych obserwacji, ale wyrazistej fabuły, humoru i prawdziwych emocji. Zdecydowały, że skupią swą uwagę na Elvirze, ich zdaniem ? typowej przedstawicielce kobiet naszych czasów, która pragnie być we wszystkim perfekcyjna, ale w rezultacie czuje się przytłoczona problemami w pracy i osobistymi rozterkami. Nic dziwnego, że wiadomość, którą oznajmia im matka, robi właśnie na niej największe wrażenie.
Parada wyrazistych postaci
Postać matki, oprócz samej Elviry, była kluczowa dla autorek filmu. Opisały ją jako osobę zdecydowaną, obdarzoną wielkim poczuciem wewnętrznej wolności. Twierdzą, że ceniona hiszpańska aktorka Rosa Maria Sardá nadała postaci Sofii, w sposób niezwykle naturalny, autorytet i godność.
Długo poszukiwały na castingach aktorki do roli nowej partnerki Sofii. W końcu wybór padł na młodą czeską aktorkę Eliskę Sirovą. Zdaniem Fejerman, wniosła ona do tej roli tak potrzebną wiarygodność i emocjonalną głębię. A także młodzieńczy czar i nieodzowny element tajemnicy. Sirova mówiła, że najważniejsze w tej roli było oddanie autentycznego uczucia, i drugorzędne znaczenie miało to, iż rzecz rozgrywa się między kobietami.
Sol (Silvia Abascal) to najmłodsza z sióstr, prowokacyjna, stawiająca sprawy wprost. Abascal wniosła do tej roli temperament i mnóstwo swoich pomysłów. Reżyserki wręcz hamowały jej ekspansywność. Zagrała zbuntowaną rockmankę, więc ważnym elementem jej roli był także ekspresyjny śpiew i taniec.
Maria Pujalte gra najstarszą siostrę, Jimenę, tkwiącą w niechcianym małżeństwie. Odpowiedzialność za rodzinę zniewala ją. Pujalte podkreślała, że inspirację do roli czerpała bezpośrednio z życia. Znam wiele kobiet w podobnej sytuacji. Można je podziwiać za swoisty heroizm, ale jednocześnie bywają irytujące ? mówiła. Przesadna ambicja, twardość ? to cechy charakteru ponoć obce aktorce. Jej celem było wydobycie ukrytej wrażliwości postaci.
Pisarz Miguel (w tej roli Cisco Amado) to człowiek niewątpliwie bardzo zakochany w Elvirze, niemal wyśniony ideał mężczyzny: przystojny, inteligentny, czuły i pełen zrozumienia. Staje jednak przed nie lada wyzwaniem, gdy jego ukochana zaczyna się zachowywać w sposób ? delikatnie mówiąc ? coraz bardziej irracjonalny. Amado z doskonałym komediowym wyczuciem starał się oddać nadwyrężony stoicyzm bohatera.
Co do Leonor Watling, odtwórczyni roli Elviry, to reżyserki twierdziły, że zaskakiwała ich pozytywnie w każdym ujęciu. Wniosła do tej roli wiele własnych doświadczeń i emocji, a jednocześnie z zadziwiającą lekkością i polotem wydobyła wszelkie niuanse zachowania postaci.
Allen i improwizacja
Reżyserki podkreślały, że nie były niewolniczo przywiązane do tekstu. Dawały aktorom sporo swobody, pozwalały zmieniać dialogi w rozsądnych granicach. Za jeden z głównych celów postawiły czwórce aktorek, by rzeczywiście sprawiały wrażenie rodziny: kobiet kochających się, ale też skłonnych do nieporozumień i naturalnej rywalizacji. W tym celu namawiały je do przypominania sobie własnych rodzinnych doświadczeń. Jednym ze źródeł naszych inspiracji był Woody Allen ? tłumaczyły twórczynie filmu. ? Oczywiście czujemy się tylko jego skromnymi uczennicami. Zachwyca nas jego zdolność do portretowania ludzi neurotycznych, poddanych wielkomiejskim stresom. My miałyśmy podobne zamiary, choć portretowałyśmy środowisko odmienne kulturowo. Dążyłyśmy jednak do podobnego połączenia czułości i ironii w kreśleniu postaw bohaterów.
Twórcy filmu
Daniela Fejerman i Inés Paris
Duet scenopisarski (istniejący od 7 lat), a ostatnio także reżyserski. Fejerman studiowała psychologię, Paris ? filozofię. Obie zaczynały od aktorstwa w teatrze. Pisały scenariusze dla tak znanych hiszpańskich reżyserów, jak Emilio Martínez Lázaro i Enrique Urbizu, współpracowały z telewizją (m.in. nagroda Hiszpańskiej Akademii Telewizyjnej za scenariusz ?Pringado?), pracowały także przy wielu popularnych sitcomach. Od 1997 wyreżyserowały kilka krótkometrażowych filmów. ?Moja matka woli kobiety? to ich pełnometrażowy debiut reżyserski. Obecnie pracują nad scenariuszem swego drugiego filmu ?Dos veranos?.
Aktorzy
Leonor Watling
Jedna z najzdolniejszych młodych aktorek hiszpańskich. Urodziła się 28.07.1975 roku w Madrycie. Jej matka jest Angielką. Największy rozgłos przyniosły jej występy w filmach Pedro Almodóvara ?Porozmawiaj z nią? i ?La mala educación? (?Złe wychowanie?).
Filmografia (ważniejsze filmy):
1993 ? Jardines colgantes (TVP: Wiszące ogrody), 1997 ? Un solo de cello, 2000 ? El figurante, 2001 ? Son de mar, 2002 ? Moja matka woli kobiety (A mi madre le gustan las mujeres), Porozmawiaj z nią (Hable con ella), 2004 ? Mala educación
Silvia Abascal
Inny talent aktorski młodego pokolenia. Urodziła się 20.03.1979 roku w Madrycie. Odnosiła spore sukcesy w produkcjach telewizyjnych. Popularność przyniósł jej zwłaszcza udział w serialu ?El Comisario? (2000?01)
Filmografia (ważniejsze filmy):
1997 ? El tiempo de la felicidad, 1999 ? La fuente amarilla, Endora, 2000 ? La cartera, 2001 ? La voz de su amo, 2002 ? Moja matka woli kobiety (A mi madre le gustan las mujeres)
Głosy mediów:
Subtelna, pełna wrażliwości i zmysłowości Leonor Watling jest jednym z wielkich atutów filmu. To czysta radość oglądać tak zdolną młodą aktorkę.
Yannick Vély, Film de culte
Za pozorami typowej komedii sytuacyjnej kryje się refleksja o wartościach rodzinnych, o coraz trudniejszych związkach międzyludzkich i o poszukiwaniu spełnienia osobistego i zawodowego. (?) Ale wszystko to bez narzekania i bez robienia z kogokolwiek ofiary, za to z ironią, fantazją i z pominięciem poprawności politycznej. Autorki umiały nasycić swoją historię znaczeniami tak, aby wszystko było zrozumiałe, lecz bez obrażania inteligencji widza.
Noemí Jansana, Telepolis
Debiutującym na dużym ekranie reżyserkom udało się utrzymać równowagę między inteligentnie rozgrywanym, balansującym na granicy ryzykownego przerysowania, komediowym żywiołem, a interesującą obyczajową obserwacją.
Wojtek Kałużyński, Film
Najciekawiej przedstawiono przemianę Elviry, urastającej do miana głównej bohaterki filmu. Duża w tym zasługa kreującej tę rolę Leonor Watling, uznanej za wschodzącą gwiazdę hiszpańskiego kina. Aktorka, która niewiele miała do zagrania jako dziewczyna w śpiączce w ?Porozmawiaj z nią?, tutaj ujawnia swój komediowo-dramatyczny potencjał. Dla niej przede wszystkim warto zobaczyć ten film, który zaskakuje lekkością i inteligentnym humorem.
Jaga Kolawa, Cinema
Tytuł oryginalny: A mi madre le gustan las mujeres
Reżyseria i scenariusz: Inés Paris i Daniela Fejerman
Obsada:
Leonor Watling??????Elvira
Rosa Sardá????????Sofia
Maria Pujalte???????Jimena
Silvia Abascal???????Sol
Eliska Sirova???????Eliska
Chisco Amado??????Miguel
Alex Angulo???????wydawca
Aitor Mazo????????psychoanalityk
Xabier Elorriaga Gauge??Carlos
Zdjęcia: David Omedes
Muzyka: Juan Bardem
Scenografia: Soledad Sesena
Montaż: Fidel Collados
Kostiumy: Vincente Ruiz
Producent: Fernando C. Colomo
Produkcja: Fernando Colomo Producciones, Hiszpania-USA
„Moja matka woli kobiety” w ramach Czwartków LGBT – Zobacz więcej
15 kwietnia 2010, godz. 21:30
Kinoteka
UWAGA!!!
Ze względu na Żałobę Narodową, projekcja filmu zostaje przesunięta na następny tydzień czyli 22 IV 2010.
