VI Festiwal Równe Prawa Do Miłości

Jacek Poniedziałek: Kiedy miłość odchodzi

Jacek PoniedziałekDługo nie chciał o tym mówić. Czekał, aż emocje opadną. Kiedy zakończył się 18-letni, najważniejszy związek w jego życiu, zamieszkał sam. Teraz Jacek Poniedziałek nazywa siebie „singlem z odzysku”. Na wielkie uczucie już nie liczy. Bo czy można naprawdę kochać kilka razy w życiu?

 

GALA: Czym się różni miłość od namiętności?

JACEK PONIEDZIAŁEK: Namiętność mija szybciej, jest czysto zmysłowa, fizyczna. Patrzysz na kogoś i nagle czujesz, jakby cię zasysało w kosmos. Musisz z tą osobą być, bo zwariujesz. Z tym, że to nie jest miłość, bo – ja przynajmniej – nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. Miłość prawdziwa wymaga lat, żeby zrozumieć, że osoba, z którą żyjesz, z którą jesteś na co dzień i którą czasem ranisz, to jest TEN człowiek. Tak wspaniały i cudowny, dobry i mądry, wierny i oddany, pokorny i silny, że już nie chcesz szukać gdzie indziej, tylko patrzysz mu prosto w oczy i mówisz: ?Słuchaj, jesteś cudownym facetem, cudowną kobietą. Kocham cię?. Ja tak powiedziałem komuś po 10 latach. To jest miłość.

GALA: Miałeś kiedykolwiek taki czas w życiu, że pragnąłeś mieć swoje dziecko?

JACEK PONIEDZIAŁEK:  Kiedy byłem młodym chłopcem, zdarzało mi się opiekować dziećmi znajomych. Robiłem to z przyjemnością, bez problemu, ale też bez jakiejś pasji czy euforii. Było mi miło, jak dzieciaki mnie lubiły, jak udawało mi się znaleźć z nimi wspólny język i mi ufały. Tak było na przykład z synami Kory, którzy teraz są już dorosłymi facetami. Może to jest niedojrzałe i infantylne, ale nie mam potrzeby posiadania dzieci. Może jestem chodzącą konserwą, ale uważam, że dziecko powinno mieć tatę i mamę. Mam bardzo nienowoczesne poglądy na adopcję dzieci przez gejów.

GALA: Jesteś uważany za ikonę ruchu gejowskiego, wszyscy do Ciebie przychodzą po wsparcie „w sprawie”, a Ty mówisz, że najważniejsze jest dobro dziecka. A dziecko powinno mieć tatę i mamę.

JACEK PONIEDZIAŁEK: Jestem konserwatywny. Widziałem parę takich rodzin i nie podobało mi się to. Oczywiście jestem pełen szacunku dla gejów, którzy ratują biedne dzieciaki z marginesu, świata przemocy albo nędzy, ale to jednak jest bardzo koślawa rodzina. Poza tym uważam, że środowisko szkolne, podwórkowe, w którym takim dzieciom przyjdzie żyć, będzie dla nich bezwzględne, bo dzieci wobec siebie takie są. Nie raz, nie dwa takie dziecko będzie wracało z płaczem do domu.

GALA: Może lepiej czasami popłakać, ale mieć fajny, ciepły dom, choć bez mamy?

JACEK PONIEDZIAŁEK: Wiem. Wiem o tym doskonale, że część takich dzieci może być bardzo szczęśliwa. Ale ja osobiście nie wziąłbym na siebie takiej odpowiedzialności. Bardzo bałbym się o takie dziecko, o jego przyszłość. Opowiem ci historię o dziewczynie, która urodziła się ze związku geja z kobietą heteroseksualną. To było w Stanach. Ona była jego narzeczoną jeszcze za czasów licealnych, zanim zrozumiał, kim jest. Rozstali się, ale parę lat później on wymyślił, że chce mieć dziecko. A był już wtedy w związku z facetem, z którym jest do dziś. I ta dziewczyna się zgodziła. Problemy zaczęły się od razu, kiedy dziecko się urodziło, bo matka nie chciała go oddać i trzeba było przeprowadzać to sądownie. Dzisiaj ich córka ma już 20 lat, a oni nadal ją sobie wyszarpują. W któreś wakacje byliśmy razem na raftingu – to jest taki spływ rwącą rzeką. Ja, paru przyjaciół, ta córka i ten mój kolega, który jest gejem zniewieściałym, popularnie u nas nazywanym ciotą. W ciągu tych kilku dni widziałem, jak każdy jego ruch, słowo, gest spotyka się z jej odrazą, obrzydzeniem, pogardą i kpiną. Zrozumiałem, że ona po prostu go nienawidzi. Opowiedziałem komuś tę historię, a on mówi: „Wiesz, ile córek gardzi swoimi ojcami, mimo że są heteroseksualni?”. Ma rację. Jestem otwarty na świat, wiem, że często takie adopcje ratują tym dzieciom życie, stawiają je na nogi, dają narzędzia do ręki, żeby sobie poradziły w życiu, ale sam bym się na to nie zdecydował. Podobnie jest z instytucją małżeństwa.

GALA: Jesteś przeciw?

JACEK PONIEDZIAŁEK: Jestem za rejestracją związków, ale przeciw małżeństwom. Nie rozumiem, dlaczego mamy naśladować, udawać związki heteroseksualne? Że niby też żyjemy jak kobieta i mężczyzna? Po co? Jeżeli tacy się urodziliśmy, taką obraliśmy drogę i zdecydowaliśmy się tak żyć, żeby nie tłamsić swoich potrzeb i tożsamości, to dobrze. Nie widzę sensu ani potrzeby, żeby na siłę wchodzić w ciasny gorset tych wszystkich formuł i konwencji heteroseksualnych typu ślub, dziecko, i jeszcze na dodatek mieszać do tego Kościół. Po co wracać na łono Kościoła, który ciebie odrzuca i mówi o tobie straszne rzeczy? Oczywiście jest masa gejów wierzących. I taka głęboka religijność mnie wzrusza. Ale religijność wyrażana uczestnictwem we mszach, spowiedziach i innych rytuałach jest mi całkowicie obca.

Przeczytaj koniecznie: Jacek Poniedziałek – Wyjście z cienia

GALA: Żałowałeś kiedyś tej publicznej deklaracji sprzed pięciu lat? Miała konkretne przełożenie na Twoje życie?

JACEK PONIEDZIAŁEK: Praktycznie nie. Miałem taki moment, kiedy bałem się, że źle się to odbije na mojej pracy, zwłaszcza na rolach w tych najbardziej drażliwych pod względem PR-owskim przedsięwzięciach, czyli w filmach, w serialach. Ogląda je wiele milionów przeciętnych Polaków i moja deklaracja mogłaby się im nie spodobać. I faktycznie przez parę tygodni była cisza, bezradność, konsternacja, co o tym myśleć, co z tym zrobić. Ale potem znowu zacząłem dostawać propozycje. To było dla mnie wielkim zaskoczeniem. Natomiast w życiu prywatnym czasami tego żałuję, bo zdarza się, że to „naznaczenie” utrudnia mi kontakty z nowo poznanymi ludźmi. Ponieważ jestem powszechnie znanym gejem, czasami ludzi moja obecność spina. Mówię i o gejach, i o mężczyznach heteroseksualnych, którzy np. zaczynają się rozglądać po sali, upewniając się, czy przypadkiem inni nie traktują ich jak gejów, ponieważ ja z nimi rozmawiam. Ale z drugiej strony ci sami ludzie w innym miejscu albo po paru kieliszkach o tym zapominają. Jest też masa ludzi, którzy w ogóle nie zwracają na to uwagi. W jakimś sensie nienormalne jest to, że kiedy udzielam wywiadów, zawsze mnie o TO pytacie. Nikt na świecie już takich rozmów nie prowadzi. W Europie Zachodniej są jeszcze kluby gejowskie założone dawno temu, ale nowe nie powstają. W klubach ogólnie dostępnych jest cała masa gejów i nikt się nie dziwi, że się przytulają czy ze soba tańczą. Dzisiaj wszyscy są razem, gej nie chowa się w getcie, nikt się nie czai. Podziały znikają.

Cały wywiad z Jackiem Poniedziałkiem dostępny na stronach GALI:
Jacek Poniedziałek: Kiedy miłość odchodzi

Źródło: gala.onet.pl


kamerka_silownia Image Banner 600 x 100

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

NAJLEPSZE MARKOWE OKULARY NA ŚWIECIE
Video