Głupota, cynizm, ignorancja, czy poprostu parcie na szkło? Posłowi Arturowi Górskiemu nie brakuje pomysłów, by zaistnieć na politycznej, a właściwie na medialnej arenie i choć stara się jak może, bardziej wystawia się na śmieszność niż szacunek.
Najciekawszym pomysłem zagorzałego przeciwnika Baraka Obamy było osadzenie na tronie i ogłoszenie królem Polski samego Jezusa Chrystusa. Ostatnio zaś zbulwersował go gejowski film pornograficzny na wystawie w Zachęcie „Siusiu w torcik”, czym wykazał się znajomością emitowanego tam obrazu. Tym razem ostrzega przed EuroPride 2010 i grzmi na swojej internetoej stronie: Zatrzymać promocję homoseksualizmu!
„Media podały, że w lipcu 2010 roku w Warszawie odbędzie się ogólnoeuropejska parada środowisk lesbijek, gejów i biseksualistów. Impreza po raz pierwszy odbędzie się w tej części Europy. Pięć lat temu Lech Kaczyński, ówczesny prezydentem Warszawy, nie wydał zgody na organizację w stolicy Parady Równości. W tym roku zabroniono parady gejów i lesbijek w stolicy Łotwy, a dwa lata temu Wilno miało odwagę powiedzieć stanowcze NIE ulicznej promocji homoseksualizmu. Czy tym razem władze Warszawy odważą się stanąć w obronie moralności publicznej, czy ulegną poprawności politycznej i dadzą zgodę na tę demonstrację siły i wpływów środowisk homoseksualnych?”
Bardziej to sprzyja promocji przyszłorocznego święta, niż mu szkodzi. Dalej czytamy:
„Należy pamiętać, że planowana EuroPride w 1010 r. to nie tylko przemarsz ulicami miasta rozwydrzonego, tęczowego tłumu, ale także poprzedzający go kilkudniowy festiwal. Organizatorzy już dziś zapowiadają różne akcje, a nawet konferencje polityczne, zapewne z udziałem środowisk liberalnych i lewicowych.(…)”
Tu należą się podziękowania dla szanownego posła. Szkoda tylko, że ma taką słabą siłę przebicia, bo ta informacja być może do wszystkich nie dotrze.
„Jako katolik w kwestiach moralnych stoję na stanowisku Kościoła katolickiego, którego nauczanie jest dla mnie drogowskazem. Uważam, że homoseksualiści są takimi samymi ludźmi, jak inni ludzie. I jeśli nie chcą być traktowani jako mniejszość, to nie powinni na siłę robić z siebie mniejszości, rozdzierać szat nad swoją innością, tylko powinni integrować się ze społeczeństwem na równych zasadach, a swoje specyficzne podejście do różnych spraw pozostawić w sferze prywatności. Poprzez demonstracje, czyli nachalne publiczne narzucanie się społeczeństwu i ekspansywną promocję swoich poglądów, wytwarzają sobie wrogów. Zwalczając osoby myślące inaczej niż oni, sami wpychają się w kanał nietolerancji.”
I tu należy się z posłem Arturm Górskim zgodzić w stu procentach. Mało tego, można temu przecież zaradzić. Wystarczy, że on i jemu podobni podpiszą stosowne ustawy i będą mieli nas raz na zawsze z głowy, bo nie będziemy już musieli manifestować i wychodzić na ulice, by dochodzić swoich praw, które przecież, jako obywatelom RP i UE, słusznie nam się należą.
Niestety z Hitchcocka pan poseł nie ma zupełnie nic, bo najlepsze zostawił dopiero na koniec:
„Takiej nietolerancji doświadczyła osobiście moja znajoma. Jej półtoraroczny synek, który dopiero uczy się mówić, powiedział o sobie: ?wypiłam mleko?. Gdy mama poprawiła go, że nie jest dziewczynką, tylko chłopcem i powinien mówić o sobie ?wypiłem mleko?, rzucił się na nią jakiś mężczyzna stojący za nią w kolejce do kasy. Nakrzyczał na nią, że nie powinna wymuszać na dziecku tożsamości płciowej, że dziecko samo powinno wybrać, czy chce być dziewczynką czy chłopcem. Kobieta była w szoku. To ja mam pytanie, czy natura tego za nas nie wybiera? Moim zdaniem homoseksualizm jest sprzeczny z naturą i nawet jeśli Rzecznik Praw Obywatelskich będzie twierdził, że w tej kwestii pobłądziłem, zdania nie zmienię.”
Faktycznie, zbłądzł pan, drogi pośle. I to bardzo daleko. Ale społeczeństwu brakuje polityków pokroju Giertycha, Wierzejskiego czy Orzechowskiego, więc ma pan szansę wypełnić tę lukę, czego z całego serca życzymy.
Ciekawostką natomiast pozostają przyczyny pańskiej homofobii…
(qc)
