Dnia 17 lipca 2010 roku odbyła się w Warszawie Europejska Parada Równości EuroPride 2010, przyciągająca ludzi z kraju i zagranicy. Szokujący jest natomiast fakt, że organizatorzy nie zaprosili do wsparcia swoją osobą idei równości prof. Marii Szyszkowskiej – jak czynili przed laty.
Zapomniano najwyraźniej o tym, że to właśnie nikt inny jak Maria stworzyła projekt ustawy o związkach partnerskich, odrzucony przez Cimoszewicza – pseudolewicowego marszałka Sejmu z ramienia SLD. W Senacie projekt ten uzyskał wcześniej poparcie, więc jego klęskę zawdzięczamy tylko i wyłącznie Sojuszowi Lewicy Demokratycznej – partii bezpodstawnie posługującej się słowem „lewica” w swojej nazwie. W EuroPride brali oczywiście udział posłowie SLD, którzy nawet palcem nie kiwnęli, aby poprzeć ustawę Marii. Mam tu na myśli m.in. posła Kalisza, brylującego w telewizji oraz na salonach, twierdzącego, że Polska jest krajem praworządnym.
To bardzo przykre, że wśród tylu osób, którym Maria pomogła nie ma dziś na tyle odważnych, aby głośno mówić o dyskryminacji w środowisku walczącym ponoć o równość i wolność.
Stanley Devine, przyjaciel Marii Szyszkowskiej
Tekst pochodzi z oficjalnego bloga Marii Szyszkowskiej:
DEVINE: EUROPRIDE BEZ MARII TO PRZEJAW PROSTACTWA ORGANIZATORÓW
Dodaj komentarz